Portfel obligacji korporacyjnych – jak go zdywersyfikować?

Jednym z najważniejszych pojęć związanych z inwestycją naszych środków finansowych jest dywersyfikacja. Rozumiemy ją jako strategię budowy portfela inwestycyjnego, w którym dzięki umieszczeniu zróżnicowanych papierów wartościowych, minimalizujemy ryzyko poniesienia ewentualnych strat. W przypadku inwestycji o wielkim wolumenie, dywersyfikacji należy poddać również portfel obligacji, co z jednej strony może ograniczy nasz zysk, a z drugiej pozwoli uchronić się przed utratą sporej części kapitału.

Dywersyfikacja oszczędności

Celem każdej osoby zarządzającej swoimi prywatnymi oszczędnościami lub odpowiedzialnej za finanse podmiotu prawnego (funduszu, przedsiębiorstwa) jest wypracowanie określonej stopy zwrotu. Aby ten cel zrealizować, dostępne środki finansowe przeznaczamy na różne inwestycje. Dla przedsiębiorstwa będzie to zakup trzech takich samych maszyn, które pozwolą zwiększyć produkcję, natomiast dla dwójki rodziców inwestycja może oznaczać zagraniczne studia dla jednego ze swoich dzieci, które po powrocie będzie mogło znaleźć dobrze płatną pracę i zabezpieczyć rodzinę w razie kłopotów.

Przeciętny Jan Kowalski za inwestycje uzna zakup obligacji korporacyjnych swojej ulubionej spółki, a jego brat bliźniak kupno 2 mieszkań i przeznaczenie ich pod wynajem. Wszystkie poczynione wyżej nakłady finansowe są inwestycjami, służą bowiem zwiększaniu kapitału i wiążą się z określonym ryzykiem. Zakupione przez przedsiębiorstwo maszyny mogą nie mieć wystarczająco dużo pracy i przez większość czasu nie być eksploatowane. Syn na zagranicznych studiach może nie zaliczyć semestru, emitent obligacji naszego Kowalskiego może ogłosić bankructwo, a jego brat może trafić na bańkę spekulacyjną na rynku nieruchomości. W każdym przypadku inwestor narażony jest na inne ryzyka, z których każde związane jest z inną gałęzią rynku. Aby temu zapobiec, dokonuje się dywersyfikacji portfela, która oznacza przeznaczenie dostępnych środków na kilka niezwiązanych lub minimalnie związanych ze sobą aktywów.

Wykorzystując wcześniejsze przykłady, za dywersyfikację inwestycji przedsiębiorstwa można uznać zakup trzech różnych (nie takich samych) maszyn produkujących inne komponenty. Rodzice na zagraniczne studia mogliby wysłać dwójkę swoich dzieci (większe prawdopodobieństwo, że któreś je ukończy), natomiast Kowalski z bratem mogliby podzielić się posiadanymi przez siebie aktywami (po jednej nieruchomości i po połowie obligacji).

Dywersyfikacja portfela obligacji korporacyjnych

Decydując się na przeznaczenie naszych środków finansowych na obligacje korporacyjne, również możemy zminimalizować ryzyko utraty części lub całości kapitału. Dywersyfikując skład naszego portfela na kilku emitentów stwarzamy sobie sytuację, w której ewentualne straty poniesione na jednych papierach dłużnych, zostaną zrekompensowane przez zysk uzyskany z pozostałych obligacji. Aby dokonać odpowiedniego wyboru spółek, które znajdą się w naszym portfelu, należy dokonać ich odpowiedniego podziału.

Pierwszym czynnikiem będzie branża w jakiej działają spółki, w których obligacje zamierzamy inwestować. Budując odpowiednio zdywersyfikowany portfel, należy unikać sytuacji, w której przedstawiciele np. branży deweloperskiej lub firm energetycznych będą stanowić jego przeważającą część. Minimalizujemy tym samym wpływ niekorzystnych wydarzeń, jakie mogą dotknąć dany sektor gospodarki. Hipotetycznie krach na rynku nieruchomości w dużym stopniu dotknie branżę deweloperską, natomiast będzie mieć mniejszy wpływ na przedsiębiorstwa zajmujące się dystrybucją energii. Oprócz wydarzeń zewnętrznych dużą rolę może odegrać także państwo, czego przykładem jest implementacja tegorocznego projektu ustawy antylichwiarskiej, ograniczającej możliwości firm pożyczkowych lub ustawa o OZE (Odnawialnych Źródłach Energii) uderzająca w coraz popularniejsze w Polsce farmy wiatrowe. Oba działania bezpośrednio wpłynęły na wyniki finansowe wspomnianych segmentów.

Faktem, jaki należy uwzględnić, jest wiarygodność emitenta. Wiąże się to oczywiście z kuponem odsetkowym (oprocentowaniem), jakie możemy uzyskać z zakupu danych papierów dłużnych. Mniejsze ryzyko jest równoznaczne z niższym zyskiem, natomiast wyższe ryzyko w praktyce oznacza potencjał do większego zarobku. Dobierając spółki do naszego portfela, zwróćmy uwagę na wielkość emisji, historię wykupu poprzednich emisji, wyniki finansowe, czy spółka jest notowana na giełdzie, oprocentowanie papierów dłużnych względem innych firm z jej sektora oraz długość jej funkcjonowania na rynku. Nie ma złotej reguły, jednak bardziej ryzykowne walory powinny być uzupełnieniem naszego portfela, a nie jego podstawą.

Ostatnim kryterium, na jakie należy zwrócić uwagę, to wybór obligacji o zmiennym lub stałym oprocentowaniu. Obligacje o zmiennym oprocentowaniu są uzależnione od wysokości stóp procentowych, jakie ustala Rada Polityki Pieniężnej. Ich kupon odsetkowy podąża więc w górę i w dół w zależności od koniunktury, jaka panuje w gospodarce. Z punktu widzenia początkujących inwestorów są one bezpieczniejsze, dlatego powinny stanowić większość portfela. W przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu najlepszym czasem na ich zakup, jest moment kiedy przewidujemy spadek stóp procentowych, co powinno wywołać wzrost ich cen na rynku wtórnym.