Notowania obligacji korporacyjnych – jak sprawdzać i na co zwracać uwagę?

Obligacje korporacyjne dopuszczone do publicznego obrotu wyróżnia kilka istotnych cech, które na pierwszy rzut oka mogą nieco zaburzyć nasze dotychczasowe przekonania o notowaniach papierów wartościowych. Jednym z nich jest choćby sposób, w jaki przekazywana jest informacja o aktualnej wycenie papieru dłużnego.

Emisja obligacji korporacyjnych jest jednym ze sposobów finansowania przedsiębiorstw. Zaraz obok emisji akcji oraz tradycyjnych kredytów bankowych, stanowi coraz popularniejsze źródło pozyskiwania kapitału. Na samym tylko rynku Catalyst na koniec 2016 roku wartość notowanych obligacji przekraczała 707 mld złotych, co stanowiło wynik o 15% lepszy, niż w roku poprzednim.

Na własną emisję zdecydowało się łącznie 176 podmiotów gospodarczych, które wypuściły na rynek 566 serii. Należy zwrócić uwagę, iż są to jednak papiery dopuszczone do obrotu publicznego. W praktyce wartość wszystkich obligacji korporacyjnych będzie o wiele wyższa. Dzieje się tak, gdyż wiele przedsiębiorstw ze względów czasowych oraz finansowych decyduje się na emisję prywatną, w której proces przygotowania jest krótszy i mniej kapitałochłonny. Obligacje wyemitowane w ten sposób nie są notowane na rynku Catalyst.

Wycena obligacji korporacyjnych

Jak już zostało wspomniane wcześniej, największą trudność początkującemu inwestorowi może sprawić określenie aktualnej wartości jednego papieru dłużnego. Inaczej bowiem, niż w przypadku akcji, wycena obligacji nie jest podawana w żadnej z walut, lecz w procentach. Ten odsetek równy jest części wartości nominalnej obligacji, czyli tej, po której zostały one wykupione w dniu emisji. Rynkowa wycena obligacji jest więc iloczynem jej rynkowego kursu wyrażonego w procentach oraz jej wartości nominalnej.

Poprzez działanie sił popytu i podaży, które funkcjonują na każdym rynku, dochodzi do zmiany wyceny papierów dłużnych. Przykładowo, jeśli jeden walor, pochodzący z emisji przedsiębiorstwa X, jest notowany po kursie wynoszącym 95%, to inwestor w dniu zapadalności zarobi 5%, gdyż obligacje zostaną wykupione po cenie nominalnej (100%). Natomiast kiedy obligacja wyceniania jest na 105% i zostanie nabyta przez grono pewnych obligatariuszy, wszyscy jej posiadacze w dniu wykupu otrzymają o 5% mniej, czyli poniosą stratę.

Z punktu widzenia czysto transakcyjnego, należy więc dokonywać zakupów obligacji po cenie niższej niż nominalna, gdyż powoduje to wzrost rentowności naszego przedsięwzięcia. Natomiast jeśli decydujemy się nabyć obligacje po cenie, która jest wyższa od nominalnej, rentowność całego przedsięwzięcia spada.

Czynniki wpływające na rentowność obligacji

Sytuacja komplikuje się, jeśli uwzględnimy dodatkowe zmienne, takie jak: wartość kuponu (oprocentowanie), częstotliwość wypłacania odsetek, termin zapadalności oraz zmieniające się stopy procentowe. Całość wymienionych czynników wpływa na to, co najbardziej interesuje inwestora, czyli całkowitą rentowność inwestycji. Ogólnie rzecz ujmując wraz ze wzrostem oprocentowania obligacji korporacyjnych oraz zwiększaniem częstotliwości wypłat odsetek, wzrasta stopa zwrotu, jaką można osiągnąć.

Nieco więcej trudności może przysporzyć problematyka stóp procentowych. Większość obligacji dopuszczonych do obrotu publicznego opiera się na zmiennym oprocentowaniu. W praktyce oznacza to, że jego wysokość składa się z części stałej (marży) oraz części zmiennej (WIBOR 3M/6M- oprocentowania kredytów na polskim rynku międzybankowym). Wraz ze spadkiem stóp procentowych, o którym może zadecydować Rada Polityki Pieniężnej np. w przypadku niskiej inflacji, spada również oprocentowanie obligacji korporacyjnych. W odwrotnej sytuacji, przy podwyżce stóp procentowych, następuje wzrost ich oprocentowania.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku papierów dłużnych o stałym oprocentowaniu, które również można spotkać na Catalyst. W tym wypadku nie oprocentowanie, a wyceny obligacji korporacyjnych powiązane są z polityką monetarną prowadzoną przez NBP. Tym samym podniesienie poziomu stóp procentowych spowoduje spadek wyceny papierów notowanych na rynku. Powodem tego będzie pojawienie się nowych obligacji, o kuponie odsetkowym dostosowanym do nowych warunków i proponujących wyższą stopę zwrotu. Obligatariusze, chcąc zdobyć środki na nowe papiery, zaczną sprzedawać stare, generując tym samym ich dużą podaż na rynku, co ostatecznie doprowadzi do spadku ich wyceny. W sytuacji odwrotnej, kiedy RPP obniży stopy procentowe, wzrośnie wycena obligacji będących już w obrocie publicznym. Będą one bowiem oferowały lepsze warunki (wyższą stopę zwrotu) niż te, które zostaną wyemitowane po decyzji RPP.

Mimo że rynek obligacji korporacyjnych cechuje się zdecydowanie mniejszą zmiennością niż rynek akcji, każdą decyzję należy dokładnie przeanalizować. Począwszy od sytuacji finansowej emitenta, perspektyw jego rozwoju, przez aktualną sytuację makroekonomiczną, a co za tym idzie ewentualne ruchy stóp procentowy, po warunki emisji (oprocentowanie, częstotliwość wypłaty odsetek). Jeśli uwzględnimy wszystkie czynniki, zwiększamy nasze szanse na dokonanie odpowiedniej inwestycji.